Najwyższy CZAS! Pismo konserwatywno - liberalne. Serwis internetowy.

E-wydanie | Prenumerata | Księgarnia

100% prawicy! Wiosenne nowości w księgarni sklep-niezalezna.pl (tutaj)

19/01/2012, 9:39. Kategorie: wazne

Ron Paul. Poglądy i szanse na zwycięstwo

»

Rok 2012 zapowiada się jako okres ciekawych wydarzeń w polityce amerykańskiej. Ich skutki odczujemy wszyscy – niezależnie od tego, czy interesujemy się sprawami amerykańskimi, czy traktujemy je z całkowitą obojętnością. To będzie rok, w którym Amerykanie mogą rozpocząć globalną zmianę w gospodarce i światowym układzie sił – to może być początek epoki Rona Paula. Dla wyborców taki rok trafia się raz na dwie lub trzy dekady. Nikt w tym roku nie wie do końca, kto dostanie nominację Partii Republikańskiej do listopadowych wyborów. I to jest bez wątpienia fascynujące, że w historii tak potężnej siły politycznej, jaką jest GOP, bywają chwile, kiedy wszyscy kandydaci mają względnie równe szanse.

Prawyborcza łamigłówka

Tegoroczne prawybory republikańskie nie są konkursem piękności. Amerykanie, wstrząśnięci skalą i skutkami kryzysu gospodarczego, wsłuchują się wyjątkowo uważnie w to, co mają do powiedzenia kandydaci na najwyższy urząd w państwie. Koniec z frazesami i dobrym prezydenckim wyglądem kandydata. Liczy się wizja polityczna i gospodarcza państwa, znalezienie sposobu na bezrobocie i wydobycie finansów z czarnej dziury zadłużenia publicznego. Ktoś mógłby zwrócić uwagę, że te aspekty zawsze interesowały amerykański elektorat. Tym razem jednak percepcja publiczna w tych kwestiach jest o wiele wrażliwsza niż przed laty. Z tego być może powodu Amerykanie stali się znacznie ostrożniejsi wobec haseł głoszonych przez populistów.

Rosnącą sympatią zaczynają cieszyć się ludzie głoszący konsekwentnie od lat poglądy niepopularne, ale spójne i logiczne. Dla czytelników tygodnika „Najwyższy CZAS!” najważniejsze jest, że za oceanem obiecująco rośnie poparcie dla konserwatywno-wolnościowych i izolacjonistycznych poglądów kongresmena Rona Paula.

Ten najstarszy obecnie pretendent do fotela prezydenckiego (76 lat) opiera swoją kampanię wyborczą na czterech podstawowych postulatach. Po pierwsze – głosi on konieczność redukcji administracji federalnej o 80 procent. Jako drugi cel stawia sobie całkowitą likwidację państwowego systemu emerytalnego. A także postuluje legalizację narkotyków jako najskuteczniejszy środek walki z czarnym rynkiem. Zaś w polityce zagranicznej wskazuje na konieczność powrotu do izolacyjnej doktryny Monroe’a, zamknięcie baz wojskowych poza granicami USA i wstrzymanie bezwarunkowej pomocy dla Izraela.

Ten ostatni dezyderat głównego ideologa amerykańskiego libertarianizmu spowodował odwrócenie się od niego największych i najbardziej wpływowych mediów w kraju. Nie trzeba chyba tłumaczyć, dlaczego tak się stało. Wszyscy wiemy, o co chodzi i kto za tym stoi. Ale właśnie ta niespotykana dotychczas w polityce amerykańskiej szczerość i jasność poglądów zaskarbiły starszemu panu niezwykłą i stale rosnącą sympatię – nawet bardzo młodych Republikanów.

W ostatnim numerze tygodnika „Najwyższy CZAS!” (31 grudnia 2011 – 7 stycznia 2012) p. Janusz Korwin-Mikke napisał: „i z otuchą widzę, jak w USA p. Ron Paul, walcząc z całym establishmentem, wygrywa kolejne prawybory wśród Republikanów (…). Coś się zmienia. Parę lat temu p. Paul mógł liczyć – jak i ja – na jakieś 2-3%. Dziś może liczyć na 60%”. Jakby dobrze by było, gdyby to była prawda! Niestety ja nie jestem takim optymistą. Chociaż przyznaję się bez bicia, że do ostatniej chwili nie wierzyłem cztery lata temu w zwycięstwo Baracka Obamy. Obym się podobnie mylił w przypadku kongresmena Paula, któremu szczerze kibicuję. Mam jednak wrażenie, że jak zwykle na początku prawyborów z paradą wystrzela on całą swoją amunicję wyborczą.

Już w 2007 roku komitet Rona Paula pobił historyczny rekord w gromadzeniu funduszy. W ciągu jednego dnia jego sztab potrafił zebrać nawet 6 milionów dolarów. Co jednak z tego, skoro sukces finansowy nie został przekuty na skuteczny przekaz medialny. Ron Paul nadal jest uważany za kandydata egzotycznego, którego świetnie się słucha i któremu bije się brawo w czasie debat, ale na którego nie głosuje się z obawy przed zmarnowaniem głosu. Słusznie prasa porównuje go do Janusza Korwin-Mikkego, którego przekaz jest najbardziej spójny i logiczny z całej polskiej klasy politycznej, ale na którego głosują wyłącznie ludzie myślący – czyli ułamek polskiego elektoratu. Nadal uważam – co podkreśliłem w jednym ze swoich poprzednich artykułów – że Ron Paul ma bardzo duże szanse… ale jedynie na wiceprezydenturę u boku bardziej umiarkowanego ideologicznie prezydenta republikańskiego.

Jego trzecie miejsce w prawyborach GOP w stanie Iowa wskazuje, że dysponuje on poparciem, które nie czyni go liderem wyścigu. Ktokolwiek jednak wygra wybory, będzie musiał wcześniej czy później sięgnąć po wsparcie ze strony kongresmena z Teksasu.

Nierealny izolacjonizm?

Z drugiej strony – co trzeba podkreślić – jedynie bardzo odważny i niezwykle pewny siebie kandydat prawicy na najwyższy urząd w państwie miałby odwagę startować do Białego Domu z Ronem Paulem u boku. Problemem nie są bowiem poglądy gospodarcze czy społeczne kongresmena z Teksasu, ale jego spojrzenie na politykę zagraniczną i obronną USA. Postulat natychmiastowej likwidacji amerykańskich baz wojskowych za granicą i zaprzestania finansowego i militarnego wspierania Izraela jest niezwykle ryzykowny. Oficjalnie od 1949 do 2008 roku amerykańscy podatnicy przekazali Państwu Izrael pomoc o wartości 114 miliardów dolarów. Z tej sumy 56 miliardów przypadało na bezpośrednią pomoc wojskową.

W rzeczywistości kwoty te są znacznie większe, a tzw. pomoc ma wiele obliczy związanych z niezwykle złożonymi powiązaniami korporacyjnymi. Zaniżanie wysokości oficjalnej pomocy wynika z faktu, że do statystyk liczą się jedynie darowizny Kongresu. Nikt nie podlicza „pomocy”, której mogą udzielać Izraelowi poszczególne ministerstwa (sekretariaty), instytucje powiązane z rządem federalnym czy firmy czerpiące gigantyczne dochody ze specjalnych, przykrytych tajemnicą bezpieczeństwa narodowego zamówień rządu.

Głoszona przez Rona Paula koncepcja przywrócenia chwalebnej izolacji Stanów Zjednoczonych od reszty świata uderza w niezwykle wpływowy obszar przemysłu wojskowego. Po II wojnie światowej Stany Zjednoczone zostały wciągnięte lub same dały się wciągnąć (choćby poprzez obronę interesów korporacyjnych wielkich amerykańskich kompanii powiązanych z Pentagonem) w kilka całkowicie bezsensownych pod względem politycznym wojen. Ron Paul, który był od 1963 do 1968 roku lekarzem wojskowym, wie doskonale, czym było piekło wojen nazywanych lakonicznie operacjami wojskowymi. Wojna w Korei czy Wietnamie została sprowokowana specjalnie przygotowanymi incydentami. Kongres nigdy nie wyraził zgody na retorsje militarne. Dzisiaj Wietnam jest jednym z liczących się partnerów handlowych USA. Bez bombardowań i tysięcy trupów po obu stronach można się doskonale dogadać za pomocą wolnej wymiany towarowej. Jednak wojna to także gigantyczne źródło dochodów. Każdego dnia specjalne i zastrzeżone tajemnicą państwową zamówienia rządowe przynoszą zysk jednej ze 100 kompanii w wysokości co najmniej 5 milionów dolarów. Ogromne korporacje mają podpisane na całe dekady umowy na dostawę sprzętu dla sił zbrojnych USA. Wśród nich są także: IAI (Israel Aerospace Industries) oraz IMI (Israel Military Industries Ltd. ). Czy kongresman Paul jest świadom, że kto próbuje wkładać dłonie w tę machinę zbrojeniową, ten zawsze traci palce?

Podobnie jak Ron Paul uważam, że decyzje o wysłaniu wojsk do Iraku i Afganistanu należą do najgłupszych w całej historii USA. Bliski Wschód jest węzłem gordyjskim, którego nie da się przeciąć. To pułapka dla każdego, kto chce interweniować w konflikty między Semitami. Rola Ameryki jako promotora „demokracji” i „wolności światopoglądu” jest iście żałosna. Jaką logiką kierują się kolejne rządy w Waszyngtonie skoro w imię szerzenia rzekomej demokracji amerykańska armia łamie prawa człowieka i obala dyktatorów, których wkrótce zastępują jeszcze gorsi dranie, w dodatku o wiele bardziej wrogo nastawieni do cywilizacji Zachodu? Czy można uczyć arabskich chłopów i pustynnych nomadów o wolnościach obywatelskich, okupując ich terytorium bez wypowiedzenia wojny oraz wtrącając ich rodaków do nowoczesnych izb tortur w kacetach takich jak Guantánamo? Ron Paul ma pod każdym względem rację, głosząc konieczność powrotu do doktryny Monroe’a. Problem jednak w tym, że to postulat, którego nie da się zrealizować. Zresztą już wkrótce nadejdzie prawdziwy test dla tych poglądów. Będzie nim bardzo prawdopodobna wojna z Iranem.

Wsparcie ogniowe?

Najgorszą wiadomością dla każdego pretendenta do prezydentury amerykańskiej byłaby w tym roku informacja o rozpoczęciu bombardowań irańskich instalacji nuklearnych przez Siły Obronne Izraela. Oznaczałoby to bowiem, że kandydat będzie musiał się opowiedzieć za konkretnym rozwiązaniem niezależnie od tego, jak sytuacja będzie się rozwijać. Z góry wiadomo, że wojna z Iranem byłaby kolejną pułapką dla armii amerykańskiej. A czy wojna ta jest w ogóle realna? Bardziej realna niż się to może wydawać!

Francuski tygodnik „Le Canard Enchaîné” opublikował artykuł, w którym powołując się na francuskie źródła wojskowe i wywiadowcze oraz na swoich informatorów w armii izraelskiej, przedstawia perspektywę rozwoju nowego konfliktu zbrojnego na Bliskim Wschodzie. Tym razem jednak może to być wojna na wielką skalę, o globalnych konsekwencjach. Wiele wskazuje, że Sztab Generalny Sił Obronnych Izraela (IDF) jest przygotowany do zmasowanego uderzenia lotniczego i rakietowego na irańskie instalacje nuklearne. Już w marcu 2010 roku największy izraelski dziennik „Haaretz” opublikował wywiad z szefem izraelskiego wywiadu – dyrektorem Meirem Daganem – który kategorycznie stwierdził, że Islamska Republika Iranu posiada głowice nuklearne, w które może uzbroić swoje najlepsze rakiety Szahab-3. Były prezydent Iranu, Ali Akbar Haszemi Rafsandżani, wyjawił w jednym z wywiadów prasowych, że Szahab-3 mają zasięg do 2 tys. kilometrów. Informacje te potwierdza raport CIA z marca 2010 roku, oparty prawdopodobnie na zeznaniach Szahrama Amira – wpływowego profesora na uniwersytecie Malika Asztara w Teheranie, który miał dostęp do najtajniejszych informacji dotyczących irańskiego programu atomowego. Profesor Amir zaginął w 2009 roku w niewyjaśnionych okolicznościach. W opinii redakcji „Le Canard Enchaîné” Amir żyje i jest tajnym współpracownikiem CIA.

Tygodnik podkreśla też, że szef sztabu Izraelskich Sił Obronnych, generał Benny Gantz, spotkał się potajemnie we Francji z dowódcami sztabów sił zbrojnych Francji i USA w celu poinformowania ich o zbliżającym się terminie zmasowanego ataku na Iran. Gen. Gantz miał podobno zawiadomić francuskich i amerykańskich partnerów, że atak nastąpi po fiasku negocjacji sześciu mocarstw z Teheranem. W listopadzie zmobilizowano i ściągnięto do Izraela wszystkich żołnierzy oddziałów specjalnych, którzy stacjonują za granicą. Do kraju wracają też w trybie pilnym zawodowi żołnierze izraelscy pracujący na długoletnich kontraktach we francuskich firmach. Doniesienia „Le Canard Enchaîné” potwierdził izraelski portal DEBKAfile, który jest znakomicie zorientowany w militarnych sprawach Izraela. DEBKAfile dodaje jeszcze, że Izrael zamierza zaatakować nie tylko obiekty nuklearne Teheranu, ale również obiekty wojskowe jego sprzymierzeńców. A to oznacza, że można spodziewać się huraganowego ataku izraelskiego na syryjskie baterie rakiet i lotniska oraz libańskie bazy Hezbollahu i Hamasu w Strefie Gazy. To w sposób oczywisty może wywoła niezadowolenie także wśród sunnickich krajów arabskich.

O skuteczności izraelskiej akcji prewencyjnej decydować będzie czas, szybkość jej realizacji i chirurgiczna wręcz precyzja pacyfikacji celów. Działania logistyczne izraelskich sił zbrojnych wskazują, że szykują się one na wojnę błyskawiczną. W odpowiedzi Iran może użyć 26 zestawów rakiet Szahab-1 o zasięgu operacyjnym od 350 do 1000 km, 25 zestawów rakiet Szahab-2 rażących cele odległe o 750 km i 19 zestawów Szahab-3 o możliwym zasięgu 2000 km. Oprócz tego w skład sił rakietowych Iranu wchodzą systemy rakietowe typu Battlefield i kilkaset rakiet obrony powietrznej.

Czy Izrael poradzi sobie sam, bez wsparcia niechętnych do wojny Amerykanów? Wiele wskazuje, że interwencja sojusznika będzie konieczna. I nie chodzi jedynie o słowną czy pisemną deklarację poparcia dla działań „najważniejszego sojusznika Ameryki” na Bliskim Wschodzie, ale o realne wsparcie logistyczne i ogniowe. A to może bardzo namieszać w amerykańskim roku wyborczym. Jedyną osobą, która w takiej sytuacji będzie miała gotową receptę polityczną, będzie właśnie kongresmen Ron Paul, który – jeżeli wierzyć w jego konsekwentny charakter – odmówi wsparcia dla izraelskiej akcji wojskowej. I chociaż pozyska zapewne sympatię dużej części elektoratu, zostanie skazany na polityczne ukrzyżowanie przez media, które są zdominowane przez wpływowe lobby proizraelskie.

37 komentarzy

  1. Gdyby istniało takie zwierzę, jak wolne media, to stawiałbym na “Vermina Supreme”(“Szkodnik Naczelny” bądź “Główny Pasożyt”)
    Ma bardzo zdrowy i atrakcyjny dla amerykańskiej widowni program:
    1)Obiecuje, że będzie “Tyranem, Któremu Możesz Zaufać”. Określa się jako Przyjacielski Faszysta.
    *
    2)Wprowadzi obowiązkowe Czystki w Uzębieniu.
    “-Jeśli jesteś w stanie wytrzymać przez 10 minut patrząc na usta mówiącego Brytyjczyka, zorientujesz się, że mówi o tym jak cudowne uzębienie posiadasz.
    Sprawa ta nie podlega dyskusji:
    “Our salivation is at stake!”(“Nasz ślinotok jest na szali(“salvation” to “zbawienie”)
    *
    3)Wprowadzi obowiązkowe Transplantacje Nerek.
    Gdy Mr Vermin Supreme dowiedział się najprawdziwszej prawdy o Kim-Dzong-Ilu, wyrwał sobie nerkę by jego chora matka mogła ją otrzymać.
    *
    4)Skręci homofobów w homolubów poprzez rozpylenie “Fairy Dust”- “Wróżkowego Pyłu”, można też przetłumaczyć jako “Pyłu Ciot”. Jezus mu kazał.
    *
    5)Da każdemu amerykaninowi kucyka(a pony), by pchnąć amerykańską gospodarkę w kierunku “Pony-based economy”. Zlikwiduje w ten sposób zależność od nafty i samochodów(to dla Ciebie, Johnie Maślaku!), nawiezie amerykańską glebę i otworzy źródło metanu-kucykowe pierdy, które pozwolą stworzyć mnóstwo pierdzących miejsc pracy i rozkręcą upierdliwą amerykańską gospodarkę.
    *
    6)Opanuje moc Zombie. Zamiast pozwalać na rozprzestrzenianie się Zombizmu, Vermin wykorzysta moc Zombich przez przykucie ich łańcuchami do betonowych podłóg w fabrykach i majtanie im mózgami przed oczyma.
    *
    7)Ustanowi Państwowe Fundusze na Rzecz Podróży w Czasie. Pragnie bowiem cofnąć się do 1889roku i zabić “baby Hitler”. Już pojawiły się teorie spiskowe, że łże, tak naprawdę chce mu szepnąć do ucha:”skup się na atomówkach, rakiety to fanaberie!”. O tym, że Verminowi nie wolno do końca zaufać, świadczy pkt 10 programu, ale o tym za chwilę, jak dojdziemy do pkt 10.
    *
    8)Przeprowadzi największe na świecie, w historii i przestrzeni cięcia w budżetówce. Jest bowiem jedynym na świecie “wannabe” dyktatorem, który chce zlikwidować rząd całkowicie.
    *
    9) punkt 9, ale nie ostatni: ma buta na głowie.
    To istotne z wielu względów. Być może nawet nieistotne.
    *
    10)Solennie obiecuje, że złamie każdą obietnicę którą złożył.

    • gówno to wszystko kogo obchodzi w Polsce, a jeśli obchodzi to niech się leczy. tylko jedno się ewentualnie liczy: jaki jest stosunek tego żartownisia do żydowskich roszczeń wobec Polski?

      • Obchodzi Chrabiego. Jak Ron wygra, będzie musiał zakuwać kawały o żonach ginekologów.

      • I to nie żartowniś, w prawyborach Demokratów uzyskał prawie tysiąc głosów na 50tys Obamy. To poważny Kandydat z Programem.

      • Tylko Ron Paul wywraca do góry nogami całą pasożytniczą ugruntowaną relację Izraela wobec USA przez poprzednich puppet-marionetki prezydentów po Ronaldzie Reaganie (tylko Reagan odepchnął tę zarazę nazwaną Jewish Lobby i walczył o Polskę, i resztę). Wraz nastaniem prezydentury ojca Busha Mossad był zobligowany do zniszczenia Solidarności, co zresztą tak się stało. Są notki na ten temat w Internecie. Następną fazą był tak zwany “okrągły stół” w Polsce na 64 delegatów 54-7 było tzw żydami (jak mówił tow. Fiszbach), czyli żydami bez genów semickich, ale tajnymi członkami kryminalnych grup Rothschilda tak jak wszyscy czołowi bolszewicy w Rosji i faszyści w Niemczech. Hitler był agentem Rothschilda, tak jak Goering, Himmler etc a w Rosji: Lenin, Trocki, Stalin, Dzierżyński etc (wszyscy tzw sprawdzeni żydzi).
        Wszystkie te systemy wprowadzały różnymi metodami totalitaryzm i totalne oszustwo, jak obecny w Polsce i EU liberalizm, a tymi którzy to prowadzą są jak zwykle agenci domu Rothschilda, którzy w posiadaniu mają około połowy bogactw całego świata (NWO – New World Order, Nowy Porządek Świata). Mossad jest ich tzw agencją wywiadowczo wykonawczą. Np CASA w Polsce i Smoleńsk w Rosji to ich ostatnie wykonawcze operacje wobec Polski nie mówiąc o około ponad 10 niewytłumaczonych samobójstwach i zniknięć niewygodnych osób. Mossad robił te operacje we współpracy z Tuskiem, Komorowskim i Putinem i jego starymi agentami z KGB. Tego typu operacje organizowanego terroryzmu zapoczątkował Trocki, później robił to Stalin, Hitler wobec Polaków i Niemców i cały powojenny rząd Ubecki i złożony przeważnie z tych agentów robił tzw pogromy, a Jedwabne z czasów wojny przy pomocy historyczno-dokumentalnych fałszerstw, pomimo, że na sądzie w Norymbergi wiadomo było w aktach, że tę operację wymordowania i spalenia około 300 żydów prowadził Hermann Schaper, później za to odsiedział praktycznie tylko 2 lata.
        To była farsa prowadzona przez agentów Rothschilda, tylko 4% morderców wojennych stanęło przed sądem. Ale wobec Polaków i Polski ci agenci nie mieli żadnych obciążających faktów wobec opinii światowej, a więc należało je stworzyć. Cały holocaust był fałszywką, aby obciążyć świat antysemityzmem i czerpać z tego profity władzy, kontroli, pieniędzy i zniewolenia. 150 tys tzw żydów służyło w Wehrmachcie i SS na różnych stanowiskach łącznie z generałami. Okazuje się, że tylko około 76 tys tzw żydów (ofiary ofiarne – Operation Flag) zginęło w czasie II Wojny Światowej według badań Amnesty International i byłego prezydenta M. Gorbaczowa, wszystkie ofiary holocaustu nawet dochodzące do 12 milionów musiał ponieść naród Polski, jak wspomniał o tym Lech Kaczyński – Kalkstein na jednej z sesji w UE i natychmiast ze swojej loży masońskiej Windsor kontrolowanej przez Rothschildów dostał wyrok śmierci. Na około 1 miesiąca przed Smoleńskiem od jakiegoś żydka w jarmułce dostał czerwoną różę.
        Agenci Tusk, Komorowski i Gronkiewicz sprowadzają z Niemiec faszystowską Antifę (choć udaje odwrotnie) aby Komorowski publicznie mógł potępiać polskich uczestników Marszu Niepodległości za rozróbki uliczne, które oni sami Tusk, Komor i Gronkiewicz organizują. Sami zobaczcie na kogo zagłosowaliście (oczywiście wybory były sfałszowane jak zwykle – pełno dowodów).
        Ale teraz przejdźmy do Rona Paula, abyście mogli dostrzec ten sam sos operacji i tam. – Bardzo są długie mordercze ręce Rothschildów – Mossadu. Rothschildowie od 1913 roku kompletnie wbrew Konstytucji USA przejęli kontrolę finansową i przywilej drukowania pieniędzy tworząc tzw bank centralny w US – FED, Federal Reserve, jako niezależne jakby państwo w państwie w którym US rząd nie przeprowadził ani jednej kontroli – audit. US jest to państwo gdzie CIA od czasu Reagana jest totalnie kontrolowane przez Mossad tak samo FBI i w większości Kongress – parlament.
        Ron Paul jest pierwszym kandydatem na prezydenta w historii, który widząc co się dzieje w US oficjalnie się delikatnie odcina od kontynuowania tego pasożytniczego stosunku Mossadu-Izraela wobec US. Powiedział „grzecznie”, że chce utrzymywać przyjacielskie kontakty z Izraelem, ale nie może być tak, że Izrael jest totalnie „uzależniony” od US finansowo, militarnie i w każdym innym aspekcie. On chce aby Izrael pozostał sobą w swoim zakresie bez liczenia na jakąkolwiek z US pomoc.
        To będzie lepiej dla Izraela. US nie powinna się w w ogóle wtrącać w sprawy Izraela i jego wojny.
        US nie powinna prowadzić wojen z innymi suwerennymi krajami za Izrael.
        Ron Paul chce kompletnie anulować FED (napisał książkę „Koniec FEDu”) tego producenta wszelkiego zła w USA i na świecie, wykradającego z USA tryliony dolarów i nimi manipulując cały świat rujnując gospodarkę USA i gospodarki innych krajów ( zaczęło się od Polski, gdzie Rothschild kupił polskie banki za 2 miliardy zł wraz 80 miliardami zł w tych bankach, dzięki swoim agentom, a przedsiębiorstwa przez innych podstawionych nabywców za grosze z całego świata, stocznie Izrael itd). Ostatnio FED wyciągnął z USA około 13 trylionów dolarów, aby za te pieniądze i podstawionych nabywców w innych krajach jak GB, Niemcy, Izrael nabywać za tanie pieniądze kompanie – przedsiębiorstwa US po cenie recesyjnej albo za darmo przez bankructwa itp.
        Tak wykupiono około 4 tryliony kompani – przedsiębiorstw, inni twierdzą 12-14 trylionów.
        Cała USA w ręce Rothschilda- Mossadu-Izraela. „Cała władza w ręce kraju Rad”. Pamiętacie, tak było w Polsce po 1991 roku. Aby później prezydent Izraela Perez mógł oficjalnie powiedzieć: my wykupujemy Polskę, Węgry, Rumunię etc. Wszyscy tzw polscy miliarderzy to agenci Mossadu-Izraela: Kulczyk. Solorz, Krauze etc a nawet Urban z milionami. Co za Niebo na Ziemi dla przestępców. Aby Bóg, Jezus Chrystus dał, aby to zło trwało jak najkrócej. Historyk amerykański David Duke nazwał Izrael: Promised Land of Organized Crime – Obiecany Kraj Zorganizowanej Przestępczości.
        Rona Paula i jego syna Randa szykanuje się nieustannie w prasie tzw żydowskiej, która jest oficjalną prasą US i dominującą (CNN, FoxNews, New Jork Times etc). Wybory tak jak w Polsce się fałszuje, chociaż te fałszerstwa są o wiele trudniejsze niż w Polsce, tam jest niemożliwością aby np. znaleźć kartki za-głosowane na Kaczyńskiego w błocie jak to było ostatnio. W US jest elektroniczny system wyboru kandydata, który to wybór można sprawdzić, ale i na to są metody aby fałszować (karta wypełniona przez głosującego jest natychmiast odczytywana elektronicznie i wynik jest rejestrowany w bazie danych)
        Ostatnio w prawyborach w Południowej Karolinie odkryto właśnie fałszerstwa, aby Rona Paula umieścić najniżej, jak to to było możliwe na liście kandydatów. Przedwczoraj oglądałem raport w niezależnej TV odpłatnej w której podawano, że wbrew konstytucji Rona Paula i jego syna samochód zatrzymywała policja, a ich poddała biologicznym badaniom przymusowym, łącznie z genitaliami.
        Szykany są przeróżne znacie to z metod UB+SB+PO etc i uśmiechniętych mord Tuska, Komora i ich popleczników do czego są zdolni. Ci sami oprawcy i niemal te same ofiary pozwalające biernie aby ich wolność osobistą, państwową i narodową demolowano, okradano i niszczono do poziomu zmodyfikowanego niewolnictwa.
        Szukajcie w waszym sercu tej jedynej ochrony i Drogi Prawdy – Jezusa Chrystusa. Powierzcie się tylko Jemu i trwajcie w Nim. On przychodzi. Amen.

        • Wybiórczo traktujesz to co mówi RON PAUL, jest zwolennikiem praw JEDNOSTKI i powrotu do republikańskich, konstytucyjnych korzeni Stanów Zjednoczonych;
          http://youtu.be/piNKNBU7oCo
          Jeżeli posłuchasz to, co ON mówi może Ci się nie spodobać chrześcijanie w białym płaszczu z czarnym krzyżem.

          http://www.ronpaul.pl
          http://www.ronpaul.com

          • Sprawiasz nieco wrażenie negatywnego krytykanta, żerując na starych modelach powtarzanych w ateistycznych środowiskach “chrześcijanie w białym płaszczu z czarnym krzyżem”
            Czuć z ciebie PO, którego ojciec może był w SB-UB, albo jak Tuska dziadek był fake-żydo-faszystą – Tego typu inklinacje rodzinne z pokolenia na pokolenie. Cieszyłbym się, żeby to była nieprawda.
            Jednak, musisz przerwać ten łańcuch uwikłań.
            Ja, jako obywatel US z partii republikańskiej muszę znać swojego kandydata na prezydenta lepiej, niż ty mylnie sugerujesz: “Jeżeli posłuchasz to, co ON mówi może Ci się nie spodobać” Jedna rzecz mi się nie podoba u niego to jest jego barriera niepełnego rozumienia Konstytucji US, która była oparta na Biblii Chrześcijańskiej i opracowana przez jeszcze niezbyt dojrzałych chrześcijan, kim byli Founding Fathers. Ale i dzisiaj ta ułomność, w porównianiu do innych konstytucji jest daleko idącym postępem humanistycznym i chrześcijańskim. Aby rozumieć w pełni wady i ułomności konstytucji US należy znać dobrze Biblię i to od Ducha Sw. Pomimo tej wady, którą widzę u Rona Paula w porównaniu z resztą on wypada najlepiej – bezapelacyjnie. Będę na niego głosował, tak jak obecnie go suportuję, jak mogę. The end of the FED – ten gorzki korzeń fake-Syjonizmu, korupcji, bankowego oszustwa-terroryzmu, pasożytnictwa i wszelkich demonów musi być usunięty, raz na zawsze, aby US odetchneły i reszta świata. Jeśli jesteś fake-żydem, chociaż nawet o tym możesz nie wiedzieć, nie będziesz tego popierał. Będziesz popierał zło i kochał zło nie zdając sobie z tego sprawy.
            Pozdrawiam cię z US

  2. “Słusznie prasa porównuje go do Janusza Korwin-Mikkego,.. ”
    .
    Jaka prasa poza NCZem porównuje pana Mikke do pana Rona Paula? :DDD

    • Drukarska

      • “…którego przekaz jest najbardziej spójny i logiczny z całej polskiej klasy politycznej, ale na którego głosują wyłącznie ludzie myślący…”

        Po pierwsze nikt rozumny na pseudoliberalnego tow. Mikke nie głosuje (a już tym bardziej żaden Wolnościowiec, czy jakiejkolwiek maści antysocjalista), gdyż taki jest z tego totalniackiego zamordysty “quasi-liberał”, jak z jego Urbanowo-półTuskowego kolesiostwa wolnorynkowcy.

        Po wtóre zaś przy Ronie Paula, to ten SDecko-PZPRowy hipokryta może robić co najwyżej za pucybuta, bo “polityk” z niego żadny, stąd żaden szanujący się Polak na tego UBekistanowego błazna nigdy nie zagłosuje (tym bardziej jeśli ceni sobie idee KoLiberalne, skoro ten pajac je wyłącznie perfidnie na rzecz okrągłostołowego lewactwa ośmiesza).

        • Większość z tego co Korwin mówi o PZPR i SLD jest prawdą.
          Wyborcy SLD, głównie starsi, z przyjemnością wbiliby Kalisza na śliski pal.
          W PZPR było skrzydło, które planowało “wariant chiński” i trzymanie na dystans ełrod.py.

          • Akurat wszystko co mówi TW Mikke na temat jego komuszych mocodawców jest taką samą propagandową ściemą, jaką karmił Nas jeszcze co tydzień w reżimowej TV”P” jego towarzysz Urban.

            Co zaś się tyczy tych wszystkich fikcyjnych frakcji w PRLowskiej monopartii, to te “różniły się” od siebie tylko na tyle, co by wszystko pozostało w PRLu-bis po staremu (stąd przed pozorną “transformacją” pod koniec lat 80′tych wspólnie zadłużyli i zdefraudowali za granicę wprost niewyobrażalnie astronomiczny majątek, więc nie bajdurz, jakbyś nie słyszał o największej aferze finansowej XX wieku w RP, czyli szulerstwie FOZZ).

            http://costerin.wordpress.com/2011/12/

            • Uwaga ! Pilne !! Przypominam !!!
              .
              1) PZPR to byla partia z silnym skrzydlem konserwatywno-liberalnym.
              .
              2) Solidarnosc to byla banda socjalistow
              .
              3) W.Cz. Jerzy Urban byl i jest niezmiennie konserwatywnym libertynem
              .
              4) towarzysz Pilsudski ksywa partyjna “Ziuk” to bandyta i agent i niebezpieczny socjalista
              .
              Gdy tylko Wielce Czcigodny General Jaruzelski herbu Slepowron zorientowal sie, ze banda socjalistow z Solidarnosci dazy do polaczenia z socjalistami z NATO i Zachodem aby wprowadzic socjalizm i obalic sojusz nasz z Cesarstwem Rosyjskim, to po pewnym (zbyt dlugim !!!) wahaniu ropedzil ta holote socjalistyczna w cholere.

              A dzieki brydzowej rozgrywce z “Lustracja” udalo sie zdrowym silom anty-socjalistycznym powstrzymac socjalistyczny rzad Olszewskiego, ktory wcale nie ukrywal, ze jest socjalista !

              Эммануэль Голдстейн “Тысяча девятьсот восемьдесят четыре”

              • O tym, jaki regime panuje, najlepiej przekonać się po filmach dla dzieci i młodzieży(dawniej oznaczało to “up to 19″, obecnie tak do 40tki). Pamiętam okres, gdy najważniejszym bohaterem pozytywnym w niemal wszystkich filmach wrzucanych przez TVP był brzdąc który wymyślał jakby tu zrobić dobry interes. Pozytywnym bohaterem był każdy rodzic, który, latami co prawda, ale stawiał sobie dom za starą chatą. Z zachodu ściągane były filmy na których mimo ogromnych trudności, zwyciężał jednak najpracowitszy i najbardziej zawzięty przedsiębiorca. Dziś pokazuje się degenerację, degrengoladę, zboczenia, złych co nie dają dosyć papu by się “młody mógł rozwijać po 30tce”. Debilowate, chore, jakby wyżygane po zażyciu dragów “Pokemony” to wręcz symbol tej debilizacji.
                Gdy tamte filmy, chwalące zaradność i pracowitość, się pojawiały, przez kilka lat, nagle powiedziano ludziom, że mogą robić co chcą, handlować czym chcą, a jak kraj przyjmie, to jechać gdzie chcą. (to nie polski regime po 89 nie wypuszczał Polaków, to na zachodzie nikt ich nie chciał wpuszczać. importowano sobie za to “przyszłość” z Afryki i Azji…)
                Powiedz mi, jakie bajki opowiadasz dziecku, a powiem Ci, co dla niego planujesz. Okres “wolności” trwał superkrótko, ale przygotowywany był w mediach przez parę lat.

              • Klonie, lecz się.

    • Skąd tyle tego przygłupiego, czerwonego bydła na tym forum? Kim Dzong Un założył w Polsce nowy konsulat czy co?

  3. Drukarska.

  4. Ron Paul w czasie jesiennych wyborów będzie sobie liczył już 77 lat, więc jeśli teraz mu się nie uda skutecznie przekonać do siebie Amerykanów, to już niestety za 4 lata może się to z przyczyn czysto metrykalnych okazać niewykonalne (pomimo, że w 2016 roku obywatele USA będą zapewne o wiele mądrzejsi, a niżeli teraz, kiedy z jednej strony ciągle zbyt wielu tam daje się wodzić za nos propagandzie Obamowej, zaś z drugiej “Herbaciana” przystawka GOPu jeszcze się na tyle nie zdemaskowała, aby libertariański kandydat zyskał wystarczające zaplecze wyborcze, gwarantujące mu fotel prezydencki).

    Wówczas wiele będzie zależało już tylko od jego równie antysocjalistycznego syna Randa (senatorem ze stanu Kentucky), o ile oczywiście otrzyma od swojego ojca silne wsparcie jeszcze przed 2016 rokiem.

  5. Za Keiser Report: “glowne media kompletnie ignoruja Rona Paula i za glownym kandydatem na drugim miejscu w niektorych lokalnych rankingach pojawia sie koles.z..0,7% poparcia- istne kpiny z wyborcow i ewidentna manipulacja umoczonych w brudna polityke glownych mediow”.

    • Żydo-bolszewia ma po prostu monopol na amerykańskim rynku medialnym, podobnie zresztą jak i na polskim, więc cenzuruje wszystkich kandydatów, którzy ich dyktatowi (dez)informacyjnemu zagrażają.

  6. Przeczytałem książkę Rona Paula “Wolność pod ostrzałem” i polecam wszystkim to wciągające credo kandydata na Prezydenta USA.

    Książka do kupienia w księgarni Multibook.pl, wydawnictwo Prohibita:
    link

    • też czytałem. można ją polecać początkującym wolnościowcom, że tak się wyrażę.

  7. Forumowym trollom typu “mikkiści osiołki” itp. pod rozwagę, jeśli umieją myśleć a nie tylko pierdzieć keynesowskie i socjalistyczne pierdoły o Somali:

    http://www.pafere.org/artykuly,n1246,reglamentowana_wolnosc_gospodarcza__ranking_wolnosci_gospodarczej_heritage_foundation.html

    • Podaj najpierw kto finansuje tą fundację bo nie mogłem znaleźć żadnych danych na ten temat? “… jest jednak bardzo wyraźny – im więcej wolności gospodarczej, tym kraj i jego mieszkańcy są zamożniejsi i wyższy panuje w nim poziom życia.” Co nie oznacza, że przez to będą szczęśliwsi.

    • “Najlepszą ilustracją tego, że ustrój gospodarczy oparty na wolności dysponowania własnym dochodem, poszanowania własności prywatnej jest lepszy od systemu z dominacją państwa i centralnego planowania są dwie Koree. Korea Południowa zajęła 31. miejsce, Korea Północna – 179. miejsce, a przecież warunki geograficzne, bogactwa naturalne, są zbliżone. ”
      Toboła, który wysmażył ten brednioton, jest niedokształconym ignorantem (jak zasadniczo każdy mikkolub czy libertarianin).
      1. W Korei Południowej bogactwo tworzono przy bardzo dużym udziale państwa. W 1961 r. właność prywatna miejscowych rekinów biznesu została najpierw “dobrowolnie” przekazana państwu (pod groźbą więzienia), a następnie oddana “w użytkowanie” przez rząd (pod warunkiem podporządkowywania się polityce inwestycyjnej rządu i współpracy w realizacji 5-letnich Planów Gospodarczych). Ostatnia Pięciolatka skończyła się dopiero w 1996 r.
      2. Warunki geograficzne Korei Południowej i Północnej są różne i komplementarne (górzysta, zasobna w surowce min. Północ i pozbawione surowców rolnicze Południe), a nie takie same.
      Toboła zajrzy do podręcznika geografii i do podręcznika historii gospodarczej po 1945 r. Może się czegoś nauczy.

  8. WOJNA z IRANEM?? Po co i na co? To byłby gwóźdź do trumny USA. Żydki naciskają na Hamerykanów, a ci za bardzo nie mogą. No chyba gdyby to Izrael pierwszy zaatakował to wtedy do obrony Izraela mogą wysłać jakieś jednostki. Ale USA pierwsze nie uderzą.

  9. Najważniejsze dla Amerykanów postulaty Rona Puala, to powrócenie do minimalnego rządu, przewidzianego w konstytucji i do przewidzianych nią wolności osobistej obywateli oraz jednoczesne obniżenie podatku dochodowego do poziomu 0% – czyli takiego jaki miała Ameryka przez połowę swojej historii, czyli przed 1913 rokiem.
    Do autora – rozumiem, że chodzi o firmy czy przedsiębiorstwa powiązane z pentagonem, a nie żadne ‘kompanie’.
    p.s.
    GOP – Great Old Party – określenie partii republikańskiej

  10. To są niestety wszystko poglądy liberalne, choć z przyjaznymi przymiotnikami. Jednak nadal wrogie społeczeństwom, więc nie ma się co specjalnie intelektualnie podniecać. Tylko nauka społeczna KK jest godna polecenia i stosowania, teraz i zawsze.

    • Masz na myśli naukę KK czy “posoborowego KK”?
      *

    • Racja, tylko nauka społeczna KK jest przyjazna społeczenstwom. A z liberalizmem, choćby był pięknie oprzymiotnikowany – precz, bo to trucizna ideologiczna. Tfu…

  11. Sianowski napisał:

    A z liberalizmem, choćby był pięknie oprzymiotnikowany – precz, bo to trucizna ideologiczna. Tfu…

    Hihi, “Najwyższy Czas – Pismo Konserwatywno-Liberalne”
    Jak bardzo niekumatym trzeba być, by wchodzić na portal konserwatywno liberalny, by pisać, że ów liberalizm to trucizna ? :)

  12. “To będzie rok, w którym Amerykanie mogą rozpocząć globalną zmianę w gospodarce i światowym układzie sił – to może być początek epoki Rona Paula.” – Ron Paul nie ma szans na nominację. Póki co nie dość, że nie wygrał w żadnym stanie, ale osiąga wyniki jednocyfrowe. Pewnie przekaże swe głosy jednemu z pozostałych, ale któremu – nie wiadomo. Ja myślę, że jednak Romneyowi.

  13. “Postulat natychmiastowej likwidacji amerykańskich baz wojskowych za granicą”

    Rusofile z Nczasu już się nie mogą doczekać.

Skomentuj

Uzyteczne tagi:

<a href="adres strony www"> link </a>
<blockquote> "cytat" </blockquote>
<code> kod </code>
<i> italic </i>
<strong> pogrubienie </strong>